
Posiłek w cieniu winorośli
|
Pnącza w Renesansie
Jacek Borowski
Renesansowe założenia tarasowe stwarzały doskonałe warunki do wprowadzania pnączy na powierzchnie ścian. Wewnątrz tarasów budowano groty, dające schronienie przed słońcem i deszczem, które obsadzano pnączami.
W geometrycznych ogrodach renesansowych często stosowano konstrukcje, na których prowadzono pnącza, stosowane do wydzieleń i kształtowania wnętrz ogrodowych. Budowle ogrodowe, stanowiły bardzo ważny element w geometrycznych ogrodach epoki. W formie podcieni, trejaży i pergoli, osiągały coraz wymyślniejsze formy i stawały się niekiedy dominantą i wyznacznikiem przestrzeni ogrodowej. Formy architektoniczne podkreślały silny związek ogrodu z domem mieszkalnym.

Ogród z podcieniami, szkic wyk. V. de Vries, połowa XVI w.
|
Altany sytuowano najczęściej w narożnikach, przy ogrodzeniach, czasem także pośrodku kwater. Czworokątne kwatery okalane były przez chodniki ocienione trejażami, na ich skrzyżowaniach lub zakończeniach zwykle znajdowała się czworokątna, ośmiokątna lub okrągła ozdobna altana. Podcienie stanowiły rodzaj wnętrz przejściowych pomiędzy poszczególnymi kwaterami ogrodu. Cieniste przejścia prowadziły do wnętrz otwartych i jasnych, gdzie “...człowiek wychodząc z gęstwy lub krytych szpalerów, cieszy się otwartym powietrzem” (Ciołek, 1978). W budowie konstrukcji do prowadzenia roślin pnących przodowali ogrodnicy holenderscy.
Konstrukcje w formie ażurowych pawilonów ogrodowych z oknami, drzwiami i kolumnami osiągały niekiedy dość duże rozmiary.
Z czasem, w późniejszych założeniach renesansowych, trejaże i pergole zaczynają być wypierane przez strzyżone szpalery i żywopłoty, co powoduje, że rośliny pnące pojawiały się coraz rzadziej i traciły swoje znaczenie.
W Polsce wciąż nieodłącznym elementem ogrodu była winnica. Wiązało się to z włoskimi tradycjami, do rozpowszechnienie których w dużym stopniu przyczyniła się królowa Bona.

Podcień pod drogą w Villa Albani, Rzym, druga połowa XVII wieku
|
Rozmiłowanie w zabawach, opisywane w utworach literackich (“Żywot człowieka poczciwego” Mikołaja Reja, sielanki Szymonowica i Kochanowskiego) sprawiło, że przy każdym domu znajdowała się winnica i chmielnik. W cieniu ich bawiono się i wypoczywano. Niezbędne stawały się więc konstrukcje do ich prowadzenia. “Pergole (...) budowano z łat i żerdzi drewnianych, na które puszczano dzikie lub szlachetne wino, bluszcz, powój, a czasem nawet pospolitą fasolę. Przybierały one kształt czworobocznych szałasów z ławami do siedzenia i stołem, płaskich parawanów, rzucających cień i osłaniających od wiatru lub długich chodników przysklepionych półkoliście wygiętymi prętami.” (Ciołek, 1978).