Stosowanie pnączy na budynkach wywołuje obawy (najczęściej bezpodstawne), które dotyczą zwykle nadmiernej wilgotności pokrytych roślinami ścian i oddziaływania mechanicznego lub chemicznego (biologicznego). Należy zdecydowanie stwierdzić, że na mocnych, prawidłowo wykonanych elewacjach i nie tynkowanych murach pnącza nie są wstanie wyrządzić szkód. Rośliny pnące nigdy nie "wiercą" otworów w ścianach, co najwyżej wykorzystują istniejące rysy i ubytki. W wyniku prowadzonych w Niemczech badań, nie stwierdzono jakichkolwiek zniszczeń powodowanych przez pnącza na elewacjach budynków z wielkiej płyty. Problemy takie wystąpiły natomiast w warszawskim Ursynowie. Wynikały one z niedbałego wykonania ścian i elewacji, w których szczeliny (często bardzo duże) wrastały pędy roślin pnących. Czasem, choć bardzo rzadko zdarza się, że pnącza korzenioczepne (bluszcz pospolity, hortensja pnąca) posadzone u podnóża starych murów mogą swymi korzeniami i pędami rozsadzać je. Po takim wrośnięciu rosną nadal, nawet po odcięciu u podstawy. Przypadki takie są jednak wyjątkowe i spotkać się z nimi można najczęściej na budynkach zabytkowych, bardzo zaniedbanych o złej jakości zaprawy.
Najczęściej sadzone na miejskich budynkach winobluszcze, nie są w stanie niszczyć chemicznie murów, gdyż ich przylgi są aktywne biologicznie zaledwie przez kilka dni. Wydzielane przez rośliny kwasy organiczne, które mogłyby uszkodzić podłoże (tynk), działają bardzo krótko. Zupełnie obojętne dla materiałów budowlanych są dekstranowe substancje klejące przylg (przylgi winobluszczy kleją się do podłoża, nie przysysają, czy wrastają w szczeliny). Przeprowadzone w Instytucie Techniki Budowlanej badania wykazały, widoczne jedynie pod znacznym powiększeniem mikroskopowym, mikroubytki zaczynu w warstwie styku przylg z tynkiem. Podobnie nie oddziałują chemicznie na podłoże korzenie przybyszowe bluszczu, hortensji pnącej, milinu czy korzenioczepnych form winobluszczy. Tak jak przylgi nie pobierają one, ani nie wydzielają wody. Jedne i drugie po krótkim czasie drewnieją, a ich funkcja ogranicza się do przytwierdzenia rośliny do podłoża.
Na podstawie badań wykonanych w ITB stwierdzono, że porastające przez wiele lat (ponad trzydzieści) winobluszcze nie wpływają negatywnie na strukturę tynku. W kilku przypadkach przyczepność zaczynu do wypełniacza w badanym tynku była lepsza na ścianach pokrytych pnączem niż na ścianach odkrytych, co sugeruje ochronne oddziaływanie warstwy liści.
Zarastające ścianę pnącza, mogą natomiast stwarzać pewne problemy na murach przemarzających i źle izolowanych od gruntu. Rozwijające się wiosną liście, osłaniając je przed nagrzewaniem i wiatrem, mogą utrudniać wysychanie, szczególnie północnej, ściany. Nieco podobną sytuację można spotkać na wysokim budynku, kiedy roślina nie pokrywa
ściany na jej całej wysokości. Wówczas zacinający deszcz powoduje spływanie wody pod warstwę liści, gdzie może ona gorzej wysychać. Na domach niższych i o wystarczająco wysuniętym gzymsie sytuacja taka się nie zdarza.
Problem jaki mogą stwarzać pnącza na ścianach, związany jest również z ich dużą masą. Dochodzący do około 3 ton duży winobluszcz pięciolistkowy, czy bluszcz pospolity, obciążony dodatkowo wodą opadową może oderwać się wraz z całą elewacją lub jej fragmentami. Dzieje się tak jednak zwykle jedynie w przypadku złej przyczepności tynku do ściany.
Zagrożone przez rośliny bywają rynny i piorunochrony. Przyczyną zniszczeń mogą być wszystkie silnie rosnące pnącza, obok samoczepnych np. bluszczu, winobluszczu czy milinu (Campsis sp.), również wijące się i wąsoczepne, np. kokornak wielkolistny (Aristolochia macrophylla), rdest Auberta (Fallopia aubertii) lub któraś z winorośli (Vitis sp.). Zewnętrzne elementy wyposażenia budynków nie są przystosowane do przenoszenia znacznych nieraz obciążeń. Nie wytrzymują również podważania i wyłamywania powodowanego przez rozrastające się pędy.
Reasumując należy stwierdzić, że jedynie w miejscach, gdzie elewacje są już zniszczone, tynki popękane lub rośliny źle posadzone, mogą się one przyczynić do zniszczeń. Sytuacje, w których destrukcyjny wpływ roślin na budynki jest udowodniony, są bardzo rzadkie.