Obecność na ścianach silnie rosnących i gęstych roślin pnących budzi często kontrowersje i pytania o ich wpływ na elewacje budynków. Tymczasem obserwacje i badania potwierdzają raczej stwierdzenie, że warstwa liści pnączy może w zdecydowany sposób przyczynić się do poprawy komfortu mieszkania. Ich pozytywne, w tym izolacyjne działanie wydaje się szczególnie istotne w tak często spotykanych źle izolowanych budynkach.
Ogólnie znany jest fakt, że wszelkie procesy wietrzenia materiałów (w tym budowlanych) powiązane są w bardzo istotny sposób z dużymi zmianami temperatury i wilgotności (w tym następującym szybko po sobie moczeniem i suszeniem), oraz bezpośrednim oddziaływaniem promieni słonecznych. W przeciwdziałaniu tym procesom mogą być przydatne silnie rosnące, pokrywające duże powierzchnie ścian rośliny pnące.
Dawno już zauważono, że nagie, nie pokryte pnączami południowe fasady domów mogą nagrzewać się w słoneczne, letnie dni do temperatury nawet o 30oC wyższej od pokrytych warstwą pnączy, oczywiście odpowiednio nagrzewają się również wnętrza naszych mieszkań. Izolacyjna funkcja warstwy liści pnączy daje się również zauważyć na ścianach o innej niż południowa "wystawie". Badania przeprowadzone na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW wykazały zmniejszenie amplitudy dobowych wahań temperatury powietrza znajdującego się pomiędzy warstwą liści pnączy a ścianą średnio o około 4oC. W ciepłe dni temperatura powietrza pod okrywą pnącza jest niższa nawet około 4 - 5oC. Gwałtowne zmiany temperatury powietrza zewnętrznego praktycznie nie znajdują odzwierciedlenia w temperaturze powietrza pod liśćmi, co potwierdza izolacyjne właściwości warstwy pnączy. Mniejszym wahaniom podlega również temperatura ścian. W warunkach klimatycznych naszego kraju duże powierzchnie rzadko pokryte są wiecznie zielonym bluszczem (Hedera helix). Stąd mniejsze znaczenie mają właściwości izolacyjne pnączy w okresie zimowym.
Warto jednak zauważyć, że wartość współczynnika przewodności cieplnej, po pokryciu ściany bluszczem, może ulec obniżeniu od 3 do 18 % (zależnie od rodzaju ściany i gęstości pokrycia). Oczywistym jest, że w chłodne, choć nie koniecznie zimowe dni, podobnie oddziałują na ścianę i inne rośliny pnące.
Niebagatelne jest również, osłabienie przez warstwę liści, wpływu niszczącego działania bezpośredniego promieniowania słonecznego, które obok wahań temperatury i wilgotności jest głównym czynnikiem destrukcji podłoża - tynku czy cegły.
Pod warstwą liści pnączy, mniejszym wahaniom podlega też wilgotność powietrza. "Zielona izolacja" przyczynia się do zmniejszenia amplitudy wahań jego wilgotności. Mierzona pod warstwą liści wilgotność względna powietrza jest niższa od zewnętrznej w godzinach nocnych (godziny największej wilgotności powietrza zewnętrznego), a nieco wyższa w godzinach około południa (godziny najniższej wilgotności powietrza zewnętrznego). Podobnie jak w przypadku temperatury, mamy do czynienia ze zmniejszeniem amplitudy wahań wilgotności względnej powietrza w stosunku do temperatury zewnętrznej.
W przeprowadzanych badaniach nigdy nie stwierdzono stałego podwyższenia wilgotności względnej powietrza pod warstwa liści pnączy. Najwyraźniej ochronna funkcja pnączy uwidocznia się w okresie długotrwałych deszczów, kiedy wilgotność względna powietrza pod liśćmi utrzymuje się na dość wysokim poziomie (do 90 %), niższym jednak zdecydowanie od wilgotności powietrza na zewnątrz, sięgającej 100 %. Wynika z tego, że gęsta warstwa liści pnącza uniemożliwia bezpośrednie moczenie ściany przez deszcz. Obserwacje te znalazły potwierdzenie również w badaniach prowadzonych wspólnie z Instytutem Techniki Budowlanej (ITB) w Warszawie. Wykonane tam badania strukturalne tynków wskazały, że żywa, zielona warstwa chroni elewacje przed wpływami deszczów.
 Rys. Pozytywne oddziaływanie pnącza na ścianę
|
Zwarta warstwa liści powoduje powstanie ruchu powietrza, ochładzającego i osuszającego elewację zwanego "efektem kominowym". Listowie tworzy swego rodzaju roślinną żaluzję, która zamyka się i otwiera w zależności od położenia słońca. Choć teoretycznie działanie "efektu kominowego" powinno być bardzo wyraźne, to jednak w praktyce jest ono mocno osłabione. Przyczynia się do tego obecność pod warstwą liści pnącza licznych żywych i martwych pędów, resztek liści i ogonków liściowych.
Trzeba jednak zaznaczyć, co potwierdziły przeprowadzone badania, że pod warstwą liści pnącza istnieje stały, pionowy ruch powietrza, który nie dopuszcza do powstawania zastoisk wilgotnego powietrza.
Warstwa liści pnączy tworzy niewielką w stosunku do drzew i krzewów osłonę przed hałasem. Stąd podkreślana czasem "dźwiękochłonność" warstwy liści pnączy bywa przeceniana. Jednak pośrednie oddziaływanie pnączy, poprzez szum liści, ocieranie się pędów czy odgłosy żyjących w nich ptaków, mogą przynajmniej częściowo niwelować uciążliwość innych dźwięków.
Niezwykle istotne są walory estetyczne pnączy, które dzięki swej fakturze i zmienności w ciągu sezonu wegetacyjnego uatrakcyjniają budynki, które porastają. W tak licznych osiedlach złożonych z podobnych budynków indywidualizują miejsce zamieszkania, w podwórkach starych śródmiejskich kamienic, są często jedyną rośliną. Na murach zabytkowych podkreślają ich monumentalność i dodają patyny. Właściwie dobrane i zastosowane mogą być prawdziwą i oryginalną ozdobą.
Mimo niewątpliwych zalet istnieją jednak i uprzedzenia dotyczące wpływu pnączy na stan elewacji budynków i samych murów. W rzeczywistości więcej jest jednak praktycznych korzyści niż problemów związanych z ich obecnością na ścianach.